wtorek, 2 czerwca 2015

Czwarty miesiąc życia niemowlaka.

       Czwarty miesiąc przyniósł wiele nowości w Ninki życiu. Zaczęłyśmy rozszerzenie diety. Któregoś pięknego dnia mała jadła jabłuszko na deser i zaczęła płakać. Czemu? Nie wiem. Może dlatego, że miała ochotę, albo męczyły ją ząbki, albo rozbolał ją po prostu brzuszek. Wiadomo, że przecież ma prawo ją kręcić coś przy rozszerzaniu diety. Zjada nowe rzeczy, więc te małe jelitka mogą mieć problemy.
Damian stwierdził, że to moja wina, bo Nina zaczęła zbyt szybko jeść dodatkowe potrawy.  Obraził się na mnie i gadał z pół godziny, że jestem "złą mamą". Mój wielki ZNAWCA! Powiedział, że nie będzie uczestniczył w rozszerzeniu diety małej, bo on widział w Rossmannie na słoiczkach napis "PO 4 MIESIACU", a ja niepotrzebnie się pospieszyłam. Nina dopiero zaczęła czwarty miesiąc. To znalazłam sposób (bo po co "ZŁA MAMA" ma stresować troskliwego tatusia)- od tej pory dostawała jeść jak on wychodził. Najbardziej lubiłam jak wyjeżdżał na weekend, wtedy to dopiero miałyśmy ucztę z córką. Na szczęście tata szybko się oswoił i pozwolił mi samej decydować o karmieniu:))
      Oprócz zmiany jedzenia Ninka zaczęła już kojarzyć osoby, uśmiechać się i trzymać zabawki w rączce. Oprócz tego spała całe noce. Wstawala o 7-8 piła mleko i dalej do spania, czasem spaliśmy do 11:30 :) Przez całą noc nie trzeba jej zmieniać pampersa, dopiero o 7 robiła pierwsze siusiu.
       Któregoś dnia zaczęła śmiać się w głos z taty, który stał na balkonie. Niby nic wielkiego, ale dla rodziców to ogromne przeżycie. Można było w końcu spędzać z Niną czas w atrakcyjniejszy sposób taki jak zabawy, a nie samo przebieranie "pamperów", kąpiel i karmienie. Nina zaczęła też podnosić sama glowę i podejmować próby samodzielnego siadania- oczywiście jeszcze nieudane.
        Nasze dni zrobiły się coraz bardziej intensywne...strach było pomyśleć co będzie działo się w kolejnych miesiącach.







2 komentarze:

  1. Piękna ta Twoja księżniczka i jak się zmienia ;) Moja Oliwka nie myśli o wyjściu na świat chyba będzie terminowo ;) Piszesz że ,,Twój znawca" mówił coś tam o diecie, mój znawca to już zgłupiał totalnie chociaż mała jest jeszcze w brzuchu do takiego stopnia że jak poprzekładam coś w łóżeczko to jest nie tak i musi po mnie poprawić ;d nie wiem jak to zniosę ;) Widziałam na fb że przyszła paczka z abrakadabra już nie mogę doczekać się zdjęć małej w tej ślicznej sukieneczce ;) Ściskam i całuję ;* http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo u nas jest tak do dziś. Wszystkim się przejmuje zdecydowanie bardziej jak ja, ale lepiej w tę stronę niż jakby miał nie przejmować się wcale. Po prostu więcej rzeczy z.Ninką robimy w ukryciu:)

      Usuń