środa, 2 września 2015

I am the best mommy in the world!!

         "Nie potrafię zaakceptować swojego wyglądu","po porodzie wyglądam jak hipopotam","jestem blada","mam zbyt proste/kręcone włosy", "mam brzydką twarz","mam małe/za duże cycki"," mam zbyt mała/dużą pupę","mam za małe/za duże usta"...i wiele wiele innych myśli nam kobietom towarzyszy każdego dnia.
Kompleksy to już chyba choroba XXI wieku. Jak sobie z nimi poradzić? Jak poczuć się najlepszą na świecie? To naprawdę bardzo proste! Problem siedzi w głowie. Nie w wyglądzie zewnętrznym, bo w końcu nie ma brzydkich kobiet. Każda z nas jest wyjątkowa, inna, a przede wszystkim jedyna na świecie!
        Złe myśli na swój temat psują nastrój. Koncentrujemy się na wadach i często mały kłopot psuje nastrój na wiele godzin, a nawet dni. Każdy człowiek zasługuje na szczęście i nie warto tracić czasu na rozmyślanie o małych niedoskonałościach. Trzeba uwolnić się od złych myśli, bo końcu zamienią się w depresję psując życie nie tylko sobie, a wszystkim wokół. Jak polubić siebie?


  • Nie ma co oglądać godzinami profili pięknych, wystylizowanych, zgrabnych modelek. Same sobie podwyższamy poprzeczkę poprzez porównywanie siebie z nimi. Po cholerę? Każda z nas jest wyjątkowa i inna (będę to powtarzać przez cały tekst!). Nigdy nie będziemy wyglądać jak ktoś znaleziony w internecie,
  • Spójrz w lustro! Zamiast narzekać zacznij dostrzegać zalety swojego wyglądu. Już nie dramatyzujmy, że wszystko w nas jest takie tragiczne. Każda z nas ma coś fajnego, każda coś innego (włosy, nosek, usta, oczy),
  • "Czemu ona jest taka chuda? Też chcę!"; "ooooo, aleeż wyćwiczone ciało!" Zamiast marudzić zróbmy coś dla siebie. Nie ważne ile ważymy, nie istotne ile dzieci rodziłyśmy czy nie rodziłyśmy wcale. Chodź na siłownie, pobiegaj, wybierz się na wycieczkę rowerem. Cokolwiek co wymaga ruchu na pewno będzie z dnia na dzień poprawiało humor. Małymi krokami dochodzimy do celu. Gadaniem nic nikt nie osiągnął. Brak czasu to głupia wymówka, bo zawsze się znajdzie pół godziny dla siebie,
  • Przyjmuj komplementy, albo umyj uszy i nie udawaj, że ich nie słyszysz:) Komplementy są ważne dla każdej kobiety. Ja np. nie słyszę nic miłego od narzeczonego, bo nie chcę, a potem chodzę i marudzę, że  nie mówi mi nic miłego. Wtedy zaczyna mi wymieniać wszystkie miłe słowa i uznaję, że faktycznie coś ze mną nie tak. Walczę z tym:)
  • Pomyśl co Ci się w Tobie nie podoba. Każdą wymienioną rzecz zastąp myślą co można z tym zrobić. Np. mam zniszczone włosy- pójdę na zabieg regenerujący, 
  • Zdrowe odżywanie! Mówi się, że to produkuje endorfiny i dobrze wpływa na samopoczucie. Ja w to wierzę, ale obecnie prowadzę walkę z kebabami:) 
  • Zaakceptuj w końcu siebie to wielki sukces. Wręcz trzeba sobie wmówić, że jest się super i w końcu w to uwierzyć,
  • Zawsze trzeba wydzielać czas dla siebie! Jakieś mini domowe spa, długa kąpiel, peeling, maseczka, maska na włosy itp. Uwielbiam takie kąpiele i zdecydowanie poprawiają mi humor,
  • Otoczenie z pozytywnymi ludźmi jest także bardzo ważne. "Z jakim przystajesz takim się stajesz". I odwrotnie jesteś niezadowolona/ny to twój humor udzieli się ludziom w twoim otoczeniu. 
     Jest wiele sposobów na akceptację siebie ja wypisałam te które przyszły mi na myśl. Każda z nas powinna stworzyć listę swoich własnych sposobów. Do dzieła! 
     Przy okazji wrzucam kilka zdjęć ze stylizacją na troszkę chłodniejszy dzień.
















Kurtka H&M
Buty H&M
Spodnie Tally Weijl
Torebka Deezee

       

8 komentarzy:

  1. haha mój mąż coś o tym wiem zawsze narzekam i chyba jestem taką kobitą która nigdy się nie zaakceptuje chociaż próbuję nad tym zapanować i popracować średnio wychodzi ;) Nawet nie wiesz jak czekałam na te zdjęcia <3 wyglądasz super ! http://creamshine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Spokooooooojnie, nie tylko Ty! Ja też marudzę ;) Staram ię jak mogę, może kiedyś w końcu się uda! ;) DZIĘKUJĘ;***

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie popieram pomysl z domowym mini-spa. Ile czasu zajmuje nałożenie maseczki i trzymanie jej w trakcie np sprzątania łazienki? 2w1 to moja domena!

    OdpowiedzUsuń
  4. dobrze napisane,gównie tylko marudzimy a nie zwracamy uwagi na swoje pozytywne cechy charakteru bądź wyglądu :)
    zapraszam do siebie -> KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super dobrane ciuchy!
    Dodaje do obserwowanych! ;)
    I zapraszam do siebie :)
    www.marciki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już lecę odwiedzić :) Dziękuję

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. Podoba mi się Twoje podejście :-) poprzez tekst da się wyczuć pozytywne fluidy. Wszystkiego co najlepsze ;-)

    OdpowiedzUsuń