wtorek, 20 października 2015

Cholerna jesienna chandra.

                Remont. Powinien cieszyć, przecież za chwilę będę miała nowy, piękny, własny kąt ze swoją mała, najlepsza pod słońcem rodziną. No i tak bardzo upragnioną, wymarzoną białą kuchnię! Jesienna chandra, przejściowe problemy związane z wyprowadzką, zabierająca ostatni sił córcia (której rosną zęby), planowanie gdzie co postawić, jaki będzie miało kolor no i każdy dzień który wygląda ostatnio tak samo, wykańczają mnie. Zakupy. Można by pomyśleć sama radość! A skąd!

czwartek, 1 października 2015

Empty battery.

       Mam ostatnio gorsze dni. Mam nadzieję, że to jesienna monotonia podryza mnie wewnątrz, a złe nastawienie zaraz minie. Nie lubię bezczynnie siedzieć w domu dlatego wyszłam z Niną na spacer. Chodziłam pół dnia i obserwowałam ludzi. Lubię to robić :)