wtorek, 1 grudnia 2015

Moje pierwsze Bebetto... i ostatnie!

         Jestem w ciąży! Będziesz tatą! Padły takie słowa kiedy powiadomiłam Damiana o naszym małym szczęściu. Wtedy się zaczęło, łóżeczko, wszystkie niezbędne akcesoria no i wózek! Jaki? Czy osobno z gondolą, a spacerówkę dokupimy z czasem? Czy może 2 w 1?
Rozglądalismy się po sklepach chyba sto razy (uwielbialam chodzić po sklepach i oglądać te wszytskie miniaturkowe ciuchy i rzeczy dla dzidzioli). Upatrzylam sobie jakiś wózek, który nie do końca pasował "staremu", ale przecież "babie" w ciąży bał się przeciwstawić.
             Przeprowadzka do Szczecina. Suuuperrrr nowe sklepy, bo we Wrocławiu obeszłam już wszystkie. Trafiliśmy wreszcie na Bebetto. Damianowi się spodobał i mi przypadł do gustu. Jest stylowy, kolory ciemne pasują do wszystkiego (akurat czarny był na wystawie, moje oczy coś nie lubią  kolorowych wózków). Decyzja była jednoznaczna. Musi byc to Bebetto Silvia! Piękny czarny z wielką torbą na spodzie ( w moim wypadku dla psa). Skąd tytuł, że wózek Bebetto to mój ostatni? Bo nawet gdybyśmy zdecydowali się na kolejne dziecko (chociaż Ninka to nasze jedyne w planach) to Bebetto bez problemu dałoby sobie radę.
           Zabiorę się za ocenę samego wózka (model Silvia):

  • Model 3in1 i latanie po sklepach i szukanie poszczególnych elementów wózka mamy z głowy. Wszystko załatwione przy jednym zakupie: fotelik, gondola, spacerówka.
  • Gondola- duża, lekka, regulacja wysokości spodu na którym dzidziol ma głowę, daszek (budka)\ i nakrycie gondoli wystarczająco zabezpiecza przed wiatrem, deszczem, śniegiem, słońcem. Nie mam zastrzeżeń. 
  • Nosidełko, fotelik- dwie możliwości montażu pasów samochodowych, przechodzą dołem lub nad nóżkami dziecka, duża Ninka do dziś tam spokojnie się mieści. Jednak dla mnie zbyt ciężkie, póki Nina była mała radziłam sobie bez problemu, jednak jak przekroczyła 8kg to sama już nie dałam rady w noszeniu jej tam. Mam dodatkowe inne nosidło jest troszkę lżejsze.
  • Spacerówka- przeczytałam gdzieś przypadkiem, że pewnej pani nie mieści się tam dziecko. Nina ma prawie rok. Waży 12kg,  jest długa, bo 87cm i nie mam żadnego problemu, żeby ją tam wozić. Jest jej wygodnie (na moje oko), ma podusie, grubą kurtkę i wygląda na zadowoloną z wygodnego siedziska. Oprócz tego szybka regulacja oparcia, daszek (budka) zamyka się bardzo głęboko tak, że razem z "workiem" na wierzchu przykrywa całe dziecko- deszcz nam nic nie zrobi, nawet bez folii deszczowej.
  • Sam wózek- ma cały komplet dodatków: ochraniacze na koła, uchwyt na butelkę, folię na deszcz, siatkę na muchy i te inne latające żyjątka, torbę (ładna i duża), odpinane koła, regulację wysokości rączki, dużą torbę na spodzie (model Silvia ma torbę zapinaną na zamek, nie pogubiłam jeszcze ani razu zakupów i psa, bo i ona często tam podróżuje. Oprócz tego w tym wózku mieszczę 3 reklamówki zakupów i koła jeszcze nie odpadły :D)
      Sumując nie mam zastrzeżeń i poleciłabym firmę Bebetto każdej mamie i tacie. Wrzucam kilka zdjęć od narodzin Ninuli ojjj sporo przeżyła nasza Silvia przez ten już prawie rok ;)

Pierwszy raz w spacerowce (Ninka 6mcy)

nosidło w połączeniu z wózkiem 

Pies Ninja zamiast spaceru leniuchuje w koszu na spodzie

Spacer w gondoli



początki w spacerówce 
Nina 10 mcy
Ninka 11 mcy

Nina obecnie;)

Zakupy;) (Nina 8mcy)