wtorek, 5 stycznia 2016

Obrażona narzeczona.

            Witam w nowym roku! Nie pisałam, leżałam, nie malowałam się, nie sprzątałam, nie prałam- krótko mówiąc OBRAZIŁAM SIĘ. Na wszystko i wszystkich. Myślałam, że i mnie dopadła depresja, ale nie! Po prostu każdy zasługuje na chwilę "obrażenia" i rozmyśleń o sobie i życiu. Jest nowy rok trzeba wziąć się do roboty! Przecież lubię prowadzić bloga i lubię Was, swoją rodzinę i trochę siebie:) Tęskniłam! Potrzebowałam odpocząć. Każdej mamie przychodzi taka chwila i musi się troszkę posmucić, żeby naładować baterie. Nie ma się co obrażać, bo trzeba pożyć trochę! Nie ważne czy to zima czy lato czy wiosna, zawsze jest co robić! A jak nie ma to trzeba znaleźć sobie zajęcie. Bo jak się człowiek zasiedzi to za żadne skarby nie chce się ruszyć. Nie wolno dopuścić do przyszytej dupy do kanapy tak jak ja! DOŚĆ ODPOCZYNKU!
            Jak noworoczne postanowienia? Bo u mnie już częściowa klapa. Jak zawsze, ale nie poddaję się. Miałam zamiar odżywiać się zdrowo, a dziś poleciałam po czekoladę. Tak mi się jej chciało, że nawet mróz mi nie przeszkadzał. Chyba średnio czułam zamarzające kozy wiedząc jaki jest cel podróży! OKROPNA JESTEM. Ale tylko jedna mała czekolada, chciałam sprawdzić czy warto. Nie warto. Zwykła tam ot taka sobie czekolada (taaa jasne).
           Najważniejsze, żebym pozbyła się z życia fast foodów. Uwielbiam zjeść sobie przepysznego kebaba, a w kolejny dzień jakaś nową bułkę z "maka". Przyszedł dzień kiedy mam dość. Czuję, że moje samopoczucie jest spowodowane częściowo właśnie tym "śmieciowym" jedzeniem. Następny problem to cola. Nie wyobrażam sobie bez niej życia. Póki co piję samą wodę. Oby tak zostało. Oprócz tego jem same zdrowe dania. Może coś z tego wyjdzie :)
            Małymi krokami do celu! Wrzucam kilka zdjęć !:)






















Kurtka: House
Bluza: PROSTO
Spodnie Endorfina Wear
Buty: Nike Air Force



9 komentarzy:

  1. Ja niestety nie umiem zrezygnować ze śmieciowego żarcia :// Świetnie wyglądasz!

    merows.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jest trudno, ale jak trzeba to trzeba :) Dziękuje! Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Jeju, ale jesteś piękna! Masz świetny styl.

    majadepp.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. czasem trzeba zjesć coś śmieciowego żeby nie zwariować;) jak chcesz taką całkowicie zdrową diete to zrób sobie raz w tygodniu dzień że jesz co chcesz;) a Cola to Coca Col Zero lub Pepsi MAX (bez cukru) polecam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak moja dieta pewnie przetrwa krótki czas. Chce odpocząć od coli, a pozniej pić ja, ale z głową. Niestety tej bez cukru nie lubię,a pepsi odpada każda :D ale masz racje, mozna zwariowac!:))

      Usuń
    2. Taaak moja dieta pewnie przetrwa krótki czas. Chce odpocząć od coli, a pozniej pić ja, ale z głową. Niestety tej bez cukru nie lubię,a pepsi odpada każda :D ale masz racje, mozna zwariowac!:))

      Usuń
  4. Oj tak... Cola to też moja zmora :( tylko że Ty masz cudowną figure i wygladasz ekstra! A ja musze sie wziac za siebie na maksa! We wrzesniu slub przyjaciolki a 5 mc po porodzie zamiast chudnac to tyje. Mieszkam w UK - te fastfoody sa tu takie dobre :( ale wczoraj bylismy na zakupach i pol koszyka to warzywa, kasze i drob, czyli moze sie uda... Trzymam kciuki! Za Ciebie i za siebie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Przezajebista stylówka! Pozdrowienia dla rodzinki i wytrwałości w postanowieniach :)

    OdpowiedzUsuń