sobota, 6 lutego 2016

Taki to ma dobrze. Czyli 8 schematów życia facetów.

             Postanowiłam skupić się tym razem na facetach. Zawsze rozmawiając z koleżankami mam wrażenie, że prawie każda rozmowa NA ŚWIECIE o mężczyznach wygląda podobnie. Przecież oni żyją według jednego schematu. Gdzieś tam kiedyś dostali karteczki i musieli losować swoje cechy charakteru i zachowania w różnych sytuacjach. Niestety nie było ich wiele do wyboru. Kilka z nich śmiało mogę wymienić:

  • Pan Milusiński- "Tak Kochanie", "Oczywiście już niosę", "tak Misiu Pysiu, masz rację", "Masz ochotę na kawusię Promysiu? Mogę Ci zrobić", "Usiądź ja pójdę po zakupy", "Pranie? Chętnie zrobię to za Ciebie Misiaczku Koteńku", "oooo Słodziuuuniaa daj Buziusia w nosusia", "Lecę do pracy, nie sprzątaj, odpocznij!". Czy taki istnieje? Jeśli tak- zwariowałabym. Czasem słyszę, jak ludzie ze sobą rozmawiają w taki sposób. Lubię okazywanie uczuć, ale nie przesadne. Pan Milusiński zdecydowanie przegina ze zdrobnieniami i wyręczaniem kobiet. Do tego sam jest raczej nieszczęśliwym człowiekiem. Kto chciałby tak usługiwać drugiej osobie? Nie znam nikogo. 
  • Pan Zarazek- "zaraz", "później", "za chwilę", "jutro" to najczęstsze odpowiedzi na nasze pytania. Śmieci mogą zgnić, a dopóki porządnie nie wrzaśniesz nie będą wyniesione. Ciuchy w szafie jutro poskłada, a to "jutro" zmienia się po miesiącu w nasze ręce, bo nie można już patrzeć na szmaty wysypujące się na podłogę. Wszelkie drobne prace, albo wykonujemy same, albo czekamy, aż "ZARAZ" i "JUTRO" zmieni się w teraźniejszość. W sumie typ nieszkodliwy, ale wymagający cierpliwości. Bez niej nie podjeżdżaj.
  • Pan Byle jaki- żeby nie słuchać naszego gadania robi wszystko co trzeba, ale na odpierdziel. Tak, aby było. "Jak się baba czepi to przecież zrobiłem wszystko co chciała, a jak jej się nie podoba to jak się "starałem z całych sił" to niech sobie zrobi to sama". Kolejny raz robisz to TY. Bo kto chce mieć odkurzoną podłogę w dalszym ciągu z piaskiem pod gołymi syrami?! Naczynia umyte tylko z przodu, a spody nadal zostają brudne i w dodatku już są schowane w szafce (później jak przychodzą goście trzeba sprawdzać każdy kubek i talerz). Taki facet potrafi zdenerwować. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że robią to celowo! Coś jak mama kiedyś za nas robiła rzeczy których nie wykonywaliśmy dokładnie. Taki, wydaje mi się najpopularniejszy przykład, to właśnie te naczynia: "Daj to dziecko umyję, bo przecież patrzeć nie mogę jak to robisz". I ja zawsze wiedziałam, że jak umyję źle to mama zrobi to za mnie, a kolejny raz już nie poprosi mnie o pomoc. Kobiety z tego wyrastają, faceci-NIE.
  • Pan Leń- popularny typ. Trochę łączący się z Panem Zarazkiem i Panem Byle jakim. Jednak jego nieodłącznym elementem jest kanapa, TV i konsola. Zawsze, całe dnie i noce. Nawet sikać mu się nie chce wstać. Jeszcze najlepiej jakby się podało żarcie pod nos i picie, jak mamusie kiedyś. Pan Leń od czasu do czasu jest do zaakceptowania. Codzienny- ODPADA.
  • Pan Pracuś- "Kochanie! Poradzisz sobie sama? Spieszę się do pracy", "Skarbie będę później szef kazał mi zostać po godzinach","Jutro muszę wcześniej wyjść do pracy, poradzicie sobie prawda?". Ci to pracę traktują jako odpoczynek. A jak są dzieci to kto by nie chciał pracować 12h? Prawie każda praca jest lżejsza od zabaw i obowiązków z maluchami. Tylko my kobiety po prostu jesteśmy wg. facetów do tego stworzone. Cóż...my po prostu nie mamy wyjścia i SERCA, żeby być tak daleko od swoich dzieci:) Z takim typem można żyć. Tutaj wiele zależy od poziomu tolerancji kobiety. Ja tam bym się wściekała chyba każdego dnia :) 
  • Pan Maruda- "To się na pewno nie uda","nie róbmy tego, zostańmy w domu","to za daleko, nie ma sensu wychodzić". Wszystko jest "bee". Marudzi jak stary dziad. Tacy ludzie odbierają mi energię. Zarażają niechęcią, kto chciałby żyć z kimś takim?! Ja nie.
  • Pan Ważny- "Ale świetnie wyglądam!","Jestem najlepszy!","Tobie to nie wyjdzie, moje jest lepsze","Daj ja to zrobię, Tobie się nie uda!","Czekaj, czekaj, ja to zrobię, Ty nie potrafisz", "uuuu spoko ta moja nowa fryzura, a Ty zawsze pójdziesz i nic nie widać"," wszyscy ćwiczą, a ja nie muszę- ekstra wyglądam"," wszyscy to cioty!". W sumie typ który nie szkodzi i jakoś specjalnie nie zatruwa życia. Ale nie oszukujmy się- ręce opadają. Jak można?! No jak? Najgorsze w ty wszystkim jest to, że nigdy nie dotrze, że NIKT NIE JEST NAJLEPSZY. Druga strona jest taka, że czasem chciałabym być tak pewna siebie. Samopoczucie wtedy chyba jest lepsze:) Żyć z kimś takim oczywiście trudno. Ja z kolei traktuję takie zdania z uśmiechem i wielkim dystansem. Tylko ciągle mam nadzieję, że Stary żartuje. Albo nie żartuje? :) 
  • Pan Kłamczuch- jeden z gorszych typów. Tutaj bezdyskusyjne gość do odstawki. "Kochanie, zostaję dłużej w pracy"- w rzeczywistości spędza fajnie czas robiąc cokolwiek, żeby nie być z Tobą. Taki ktoś także powinien być samotnikiem. Związek ogranicza, a jaki Pan Kłamczuch lubi być pilnowany?
  • Pan Cham- często słyszę głupie dogryzanie swoim kobietom. Za wszystko co robimy jesteśmy krytykowane. Wygląd nie odpowiada. A nowy ciuch czy fryzura zawsze kończy się złą opinią. Jedyne co robi to siedzi przed TV i lepiej milczeć niż usłyszeć coś przykrego. Albo strach w sumie się odezwać, bo nie wiadomo jaki ma dziś humor, a po co kolejna awantura. Taki człowiek powinien być sam. Ale tak SAM do końca życia. 
          Pewnie mogłabym wypisać sto stron, ale skupiłam się na tych najpopularniejszych przypadkach. Mój Damian słysząc o czym chcę pisać powiedział, że jest Supermenem, ale muszę to sprostować, bo  jest skomplikowanym przypadkiem który ma ze wszystkich wymienionych po trochę. Jak nad tym zapanować? Sama czasem nie wiem:) Ale jakoś sobie radzę i to chyba nawet nieźle mi idzie. Przecież faceci też muszą wytrzymać z nami, a naszych "rodzajów" jest chyba wiele, wiele więcej. 
             

3 komentarze:

  1. hehe i teraz się zastanawiam do jakiej albo do ilu zaklasyfikowac mojego ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahah fajny post z humorem ;D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś piękna! Twój styl jest nieziemsko zapadający w pamięci :) lubię patrzeć na Ciebie i Twoją bardzo fotogeniczną twarz. Często będę zaglądać ;) kalaafi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń