wtorek, 19 lipca 2016

"Te psy z 'pseudohodowli' trzeba kupować, żeby je uratować". CO ZA BZDURA!

      Odwieczny problem. Na szczęście coraz częściej poruszany. Zacznę od przedstawienia znienawidzonych przeze mnie "pseudohodowli".
   
Źródło: www.psia-mac.pl
Skąd nazwa "pseudohodowla"?
Została nadana przez prawdziwych miłośników zwierząt oraz przez właścicieli zarejestrowanych, legalnych hodowli psów.
"Pseudohodowla" to nic innego jak niezarejestrowana w Związku Krynologicznym w Polsce, nielegalna hodowla nierasowych psów (kundelków, psów w typie popularnych ras). Nastawiona na obrzydliwy zysk często w niehumanitarny i bestialski dla zwierząt sposób. Nie piszę tego, bo jestem psychicznie chorym miłośnikiem psów. Tylko dlatego, że stałam się ofiarą właśnie takiego ohydnego miejsca.
       Tyle wiem, a dałam się naciągnąć i oszukać kosztem zdrowia mojej Ninji?! Wtedy nie wiedziałam właśnie nic. Myślałam jak większość ludzi,
Skandaliczna hodowla na Warmii i Mazurach.
Źródło:www.olsztyn.com.pl
którzy żyją w NIEWIEDZY i nie mają pojęcia o konsekwencjach tańszego zakupu zwierzęcia. Mało tego publicznie pieprzą bzdury, że przecież pieski te trzeba kupować, żeby je ratować. Znalazłam ogłoszenie pewnej baby z Wrocławia (nie pozdrawiam!) wyciągnęłam tysiąc ileś tam złotych i pojechałam zobaczyć psa. Wchodzę do domku, na samym widoku PUCHARY. Pomyślałam: WOW! Babka zna się na rzeczy ,psy jeżdżą na wystawy- EKSTRA! Przyniosła mi dwie sunie. Oczywiście nie mogłam wejść do góry zobaczyć jak psy żyją. Pomyślałam: "Nie będę babie po chałupie latać, skoro ma tyle pucharów to chyba nie jest byle jakim hodowcą". Za małymi szczeniaczkami zszedł maltańczyk chory- niedorozwinięty. Babka mówi, że takie rzeczy się zdarzają i to jej pupilek i się teraz nim zajmuje. ZDARZAJĄ?! SORRY! (Jak sobie to wszystko przypominam nie ma takiej skali, która
Pseudohodowla Yorków. Żródło: www.pieswwarszawie.pl
określiłaby jakim debilem byłam). Później babka, zaczęła opowiadać historię jak pobiła jakąś Panią na pasach, bo zwróciła jej uwagę. Nie pamiętam już dokładnie. To wolałam zamknąć mordę i skupić się na psach. Dokumenty. Byłam wtedy studentką, nie miałam zbyt dużo kasy. Baba mówi, że ten pies nie jest wystawowy, ale ma rodowód itd. Jeśli nie chcę dokumentów spuści mi 200zł. ZAJEBIŚCIE. 200zł to prawie połowa opłat za wynajmowany przeze mnie pokój. Stwierdziłam, że tych dokumentów nie potrzebuję. Pojechałam do domu i wtedy wszystko się zaczęło. Z dzwonieniem do strasznej, agresywnej baby dałam sobie spokój już po kilku telefonach z kłopotami zdrowotnymi, bo na każde pytanie odpowiadała, że to normalne u szczeniaków.
        Pierwsze tygodnie, okropny pisk, tęsknota psa za mamą. Pani weterynarz stwierdziła, że pies na pewno nie ma 8 tygodni. Na lekarzy oko miała tylko 5. Co za pi*da za przeproszeniem, wielka dama z wystaw, ma serce odrywać tak małego psa od matki? A właśnie taka co się wzbogaca na takich idiotach jakim byłam ja.
       
Wstaję rano, patrzę na podłogę, a tam robale jak moje palce. SERIO. Szczepień żadnych. Uszy zgniłe! Zaoszczędzone 200 zł już dawno poszły na lekarzy. Pies ledwo wszystko przeżył. Nadal jest ze mna, ma teraz skończone 2,5 roku. Wydałam na nią na pewno kilka tysięcy złotych jest taka schorowana. Nie wspomnę o złym stanie psychicznym spowodowanym zbyt szybką rozłąką z mamą, wiele ludzi ma problem z agresją to nic innego jak choroby genetyczne. Przecież nie mamy pojęcia skąd te psy są. Kim jest ich potomstwo. Wiele by wymieniać.
        Od roku, może półtora trafiłam na pewną grupę właścicieli Maltańczyków na fejsie. Zaczęłam czytać i śledzić na bieżąco wpisy tych ludzi. Na początku myślałam: WARIACI! Z biegiem czasu,
Źródło: www.psia-mac.pl
wyciągnęłam tyle przydatnych wniosków i informacji, że jestem z siebie dumna. Dałam się w końcu przekonać, że jeśli chcesz mieć rasowego i zdrowego psa z wiadomym pochodzeniem odłóż na niego więcej kasy. Jeśli chcesz kupić taniej to lepiej idź do schroniska tam jest dużo kundelków, które potrzebują pomocy. Im mniejsze będzie zainteresowanie tymi wstrętnymi pseudachami tym mniej suk rodzących ucierpi. Naprawdę fajnie Wam kupować psy, których rodzicami są brat z siostrą, ojciec z córką i inne jeszcze obleśne krzyżówki, tylko dlatego, że są TAŃSZE? Im więcej osób da się wreszcie przekonać tym większa siła i tym więcej psiaków ze schronisk znajdzie dom. Nie stać Cie na prawdziwego rasowego psa- ADOPTUJ. Nauczyłam się na własnej skórze, szkoda tylko, że kosztem mojej suni, ale wynagradzam jej to jak tylko mogę. Jedyne co mnie przeraża to fakt, że takich miejsc jak to z którego mam Ninję jest dużo. ZA DUŻO. Psy są niewinne, a ludzie to idioci. Zarówno ci co je sprzedają jak i Ci co je kupują.
       Od miesiąca mam drugą sunię, oczywiście z rodowodem. Nigdy nie popełniła bym drugi raz takiego błędu. Byłam, widziałam jak psy żyją, mieszkają. To jedna rodzina. Nie maszyny do rodzenia dzieci co cieczkę i zarabiania grubej kasy. Jak Nara przyjechała po raz pierwszy do domu, nie było żadnego pisku, płaczu za mamą. Najszczęśliwszy pies na świecie. Żadnych robaków, wszystkie szczepienia, uszka czyste, pies zadbany, wyczesany, włos czysty, długi- idealny! Sunia nauczona postawy przy pielęgnacji i cierpliwości. Hodowczyni odpowiada mi na każde pytanie nawet najgłupsze ;) Nie wspomnę o wyprawce jaką Nara dostała. Przyszła wręcz ze swoim bagażem. No i rejestracja do ZKwP. Jestem z siebie dumna, że przestałam myśleć o ludziach którzy są przeciwko "pseudo"- WARIACI, a w końcu wyciągnęłam wnioski. Ile jeszcze psów musi cierpieć jak moja Ninja, żeby ludzie ruszyli mózgiem? Mam nadzieję, że coraz mniej, a Tobie zanim kupisz psa z pseudo zastanowisz się jeszcze raz czy warto? Nie myśl o sobie i oszczędzaniu, tylko o życiu- w tym wypadku psim życiu i zdrowiu.

Błagam i apeluję:

  • Kupuj tylko w zarejestrowanych hodowlach
  • Nie słuchaj bzdur jakie wciska Ci hodowca. Nie ma dokumentów nie kupuj to ZWYKŁE OSZUSTWO.
  • Wierz mi lub nie, te suczki nie mają sił i zdrowia rodzić szczeniąt co cieczkę. 
  • Omijaj hodowców którzy żyją tylko "z psów". To nienormalne. 
  • Czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj! Wiedza nie boli!

       Dorzucam nasze zdjęcia ze wspólnego spaceru.

























17 komentarzy:

  1. Cześć Izo! Bardzo dobrze, że poruszasz ten temat. Uważam, że trzeba trąbić o tym wszędzie. Szkoda, że pokazujesz na własnym przykładzie ale musiałaś widać tego doświadczyć żeby teraz cieszyć sie piękną rodowodową suczką. Uwielbiam ludzi, którym nie jest obojętny los psów i chcą uświadamiać. Straszne jest, że ludzi kupują psy, bo taniej. Spotkałam się nawet z sytuacją, że ludzie mają ewidentnie psa pseuducha (według nich z hodowli) i szczeniaczek ma przepukline, ale pani w hodowli powiedziała, że ta rasa tak ma... najgorsze, że kiedy próbujesz i probójesz tłumaczyć to jest to traktowane jak atak albo po prostu ludzie się obrażają. Strasznie też mnie to wkurza.
    Niedawno napisałam post na blogu, który prowadzę i chcę promować adopcję psów. Napisałam w nim, że jeśli kochasz jakąś rase a wystawy Ci nie w głowie to warto rozejrzeć się po schroniskach, bo tam pełno psów w typie rasy ( a pseuduchy przecież też są psami w typie rasy). Spotkałam się z niemałą krytyką i atakiem. Ale ja uważam, że sukcesem będzie jeśli choć jedna osoba jeśli będzie chciała np yorka na kolanka i bedzie chciała uratować psa - pójdzie do schroniska
    A nie do pseudo.
    http://pies-hermes.blogspot.com/2016/07/pies-rasowy-ze-schroniska.html?m=1 jeśli masz ochotę, przeczytaj.
    Pozdrawiam wraz z Hermesem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć Izo! Bardzo dobrze, że poruszasz ten temat. Uważam, że trzeba trąbić o tym wszędzie. Szkoda, że pokazujesz na własnym przykładzie ale musiałaś widać tego doświadczyć żeby teraz cieszyć sie piękną rodowodową suczką. Uwielbiam ludzi, którym nie jest obojętny los psów i chcą uświadamiać. Straszne jest, że ludzi kupują psy, bo taniej. Spotkałam się nawet z sytuacją, że ludzie mają ewidentnie psa pseuducha (według nich z hodowli) i szczeniaczek ma przepukline, ale pani w hodowli powiedziała, że ta rasa tak ma... najgorsze, że kiedy próbujesz i probójesz tłumaczyć to jest to traktowane jak atak albo po prostu ludzie się obrażają. Strasznie też mnie to wkurza.
    Niedawno napisałam post na blogu, który prowadzę i chcę promować adopcję psów. Napisałam w nim, że jeśli kochasz jakąś rase a wystawy Ci nie w głowie to warto rozejrzeć się po schroniskach, bo tam pełno psów w typie rasy ( a pseuduchy przecież też są psami w typie rasy). Spotkałam się z niemałą krytyką i atakiem. Ale ja uważam, że sukcesem będzie jeśli choć jedna osoba jeśli będzie chciała np yorka na kolanka i bedzie chciała uratować psa - pójdzie do schroniska
    A nie do pseudo.
    http://pies-hermes.blogspot.com/2016/07/pies-rasowy-ze-schroniska.html?m=1 jeśli masz ochotę, przeczytaj.
    Pozdrawiam wraz z Hermesem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post, zgadzam się z Twoimi opiniami i cieszę się, że coraz więcej osób o tym pisze i mówi. Co prawda w naszej rodzinie zwierzęta pochodzą ze schroniska i z same nas sobie wybrały (jak kot, który się przybłąkał), ale jeśli ktoś pragnie mieć rasowego pupila to omijać "pseudohodowle"! Pozdrawiam serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapragnęłam mieć pieska rasy shih tzu.Szukałam 2 miesiące,sprawdzałam wszystkich sprzedawców.Jezdziłam i oglądałam.Jedna Pani zaproponowała mi nawet przekazanie pieska na autostradzie.O zgrozo !!! W końcu trafiłama na hodowlę z prawdziwego zdarzenia.Piesek zdrowy,szcześliwy,zaszczepiony,zaczipowany z metryką związku hodowców.Sama radość :) Psiaki i miejsca które widziałam wołały o pomstę do niebia.Jeden Pan miał 3 rasy,w 2 pokojowym mieszkaniu.Inny chciał mi sprowadzić psa za 400 zł z Poznania z giełdy..Brak słów.Ludzie to bestie,zrobią wszystko dla pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chce cię martwić ale związek hodowców to też pseudo,tylko zkwp daje prawdziwe rodowody

      Usuń
    2. Związek Hodowców to takie same pseuduchy....

      Usuń
  5. Te hodowle trzeba zgłaszać na policję, debilnych handlarzy karać, a pieski do adopcji. Ja właśnie takiego mam. Właściciel siedzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale co zgłaszać jeżeli są zrzeszeni w jakimkolwiek związku działają legalnie.

      Usuń
    2. Pomyślmy.... jeżeli psy żyją w złych warunkach to POLICJA na pewno coś zdziała. Pseudohodowla zakończy się, psy trafią do schroniska.

      Usuń
  6. Dobrze, że o tym napisałaś ! Najgorsze, że są też inne "Związki" nie kynologiczne i psy mają "jakieś" papiery... zdarzają się też chore psy z "dobrych" hodowli FCI. Moja kuzynka kupiła psa za grube tysiące z hodowli Stellanova http://stellanova.republika.pl. Ładny piesek ale ma dwie rany na głowie i karku, które miał od początku i już mu nie znikną, ponadto jest głuchy. Był badany u najlepszych weterynarzy i stwierdzili oni, iż jest to wada genetyczna, więc w tej hodowli już wcześniej babeczka musiała produkować pieski z wadą..... Zdarza się, że "porządne" hodowle FCI mają podbijane papiery przez skorumpowanych weterynarzy, mimo iż psy nie są w dobrym stanie. A z drugiej strony zdarzają się też pieski z pseudohodowli po rodzicach bez papierów albo z połowicznymi papierami (chodzi mi o takie jedno/dwurazowe mioty domowe od prywatnych ludzi). I mimo, że te pieski często są piękne zdrowe i zadbane to i tak jak nie mają papierów to należałoby je nazwać, że są z pseudo. Wybór psa to poważna decyzja i myślę, że najważniejsze to sprawdzić dokładnie pieski i zwłaszcza matkę trzeba koniecznie zobaczyć! Miejsce gdzie są trzymane. Bo często szczeniaki są trzymane gdzieś w stodole i dop. przed przyjazdem potencjalnego kupca są dopiero brane do domu....

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że coraz więcej osób porusza ten temat. Ludzi należy uświadamiać, jak działają takie pseudohodowle i czym są one dla zwierząt - cierpieniem.

    PS. Związek Kynologiczny, a nie Krynologiczny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że coraz więcej ludzi rozumie w czym problem. Jeszcze kilka lat temu 99,8% społeczeństwa "nie psiego" na hasło "rodowód," czy "ZKwP" reagowało "pfff, a po co?."
    Teraz coraz więcej ludzi rozumie w czym rzecz i patrzy na pochodzenie psiaka i to w jakich warunkach on żyje.

    Oczywiście, Związek Kynologiczny nie jest święty, ma na swoim koncie wiele przekrętów, ale to długi i obszerny temat na osobny wpis.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzeba sprawdzać po jakiej matce jest szczeniak i kupno powinno być procesem. Najpierw przychodzimy i wybieramy szczeniaka,obserwujemy go, zachowanie i dopiero odbieramy go jak osiągnie odpowiedni wiek. Szczeniak to nie pluszowa zabawka, każdy zwierzak ma swój własny charakter i osoby kompletnie zielone nie poradzą sobie z każdym pieskiem. Dlatego psa lepiej dobrać odpowiedniego nam charakterem.
    A hodowcy i w tym "najlepszym" związku są różni.

    OdpowiedzUsuń
  10. W zarejestrowanych hodowlach też robią przekręty.
    Rozmnaża się np. dwie suki w tym samym czasie, robi podkładki i już ma się zamiast sześciu dziesięć rasowych szczeniąt, jest metryka, utytułowani rodzice i kasa

    OdpowiedzUsuń
  11. bzdury,,,znam hodowle fcI,,TAKIE SAMO BAGNO JAK WSZEDZIE ..to tylko walka o kase ,,,a piszecie bzdury...

    OdpowiedzUsuń
  12. Z pseudohodowlami jest tak, że jesli bedziemy z nich kupować (po to by ratować psy) to ich wlasciciele nic nie zmienia. Skoro jest popyt na ich zwierzaki (bez wzgledu na powód popytu) to po co się bardziej starac?

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobry temat, każda hodowla jest inna, praktycznie do każdej możemy się doczepić, wszystko rozchodzi się o pieniądze.

    OdpowiedzUsuń