piątek, 9 grudnia 2016

"USPOKÓJ SIĘ! DO JASNEJ CHOLERY!"

Akcja z wczoraj. Sklep z meblami. Matka i małe dziecko, może z 2 latka max. Mama wściekła tłucze 'dupsko' dziecku: "uspokój się ! Błagam, bo mnie zaraz szlak trafi! (BACH w pupę) USPOKÓJ SIĘ GÓWNIARZU JEDEN DO JASNEJ CHOLERY!! (bach w pupę nr.2). MOŻESZ CHOCIAŻ RAZ BYĆ GRZECZNY?" Drze się na cały sklep. NA CAŁY. Ojciec ogląda meble, matka NIE MOŻE. Dramat jej się przytrafił. Meble wyjdą zaraz ze sklepu i już nigdy ich nie zobaczy! OBRAŻONA NA CAŁY ŚWIAT fuczy, syczy i pokazuje mężowi jaką tragedię przeżywa, stojąc z niegrzecznym dzieckiem. A dziecka to już w ogóle nienawidzi. Przeszkadza jej w zakupach. SKANDAL! W sumie za długo czekałam, żeby ją upomnieć.
Strach odezwać się do takiej baby- mówi mi jedna strona, a druga:
"ZRÓB COŚ, POWIEDZ COKOLWIEK".
Myśl w głowie : SOBIE JE*NIJ BABO DURNA, albo niechże Ci mąż lutnie porządnie ze dwa razy, to to samo co klaps w pupę dla dziecka!!". No nie powiedziałabym tak, bo chociaż odrobina kultury jest niezbędna. Wyprzedził mnie jej mąż. Taki z tych mniej kulturalnych. Podszedł do niej i pyta: "Co się stało?!" Czego się drzesz?". Babsko: "no widzisz nie chce się uspokoić!". On na to: "Ty weź się najlepiej sama uspokój!..." No tam poszły inne różne cudne na tę chwilę należące się babsku słowa. Co z tymi ludźmi?! Serio nie kumają, że dwulatek i w ogóle MAŁE DZIECKO MA PRAWO S I Ę N U D Z I Ć czy niecierpliwić?! Ono nie rozumie, że mama z tatą mają ochotę na nowy fotel, albo szafę. Ma prawo marudzić tak samo jak i robić siku i inne niezbędne potrzeby. A Twoim rodzicu obowiązkiem jest ZAJĄĆ SIĘ DZIECKIEM W LUDZKI SPOSÓB. BICIE?! To tak miło by Ci było jakby mąż zachowywał się tak: "Maryla! Ale masz dziś okropny nastrój ( LIŚĆ NA TWARZ), musisz się uśmiechać do cholery jasnej! Bądź zadowolona! Stój w miejscu teraz! NOO STÓJ, MÓWIĘ!! (LIŚĆ nr.2). Słabo co?
TRAKTUJ INNYCH W TAKI SPOSÓB W JAKI SAM CHCIAŁBYŚ BYĆ TRAKTOWANY!
Zasada jest bardzo prosta i od lat znana. Nic w tym trudnego. Grrrr!


foto: http://kobieta.elblag.net/artykuly/kobiety-doswiadczajace-przemocy-w-rodzinie-moga-liczyc-na-pomoc-rusza-grupa-wsparcia,1013.htm

4 komentarze:

  1. co innego klaps, co innego bicie
    ja tam pare razy sama jako dziecko dostalam i uwazam ze wyszlo mi na dobre

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja nie jestem za biciem dziecka wcale. Zapraszam też na mojego bloga

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się całkowicie! Nie rozumiem jak można bić dziecko, chociaż sama matka nie jestem, ale gdzie logika w tym, żeby uderzać dziecko kiedy marudzi, przecież "klaps" wywoła jeszcze większy płacz i krzyk. Zresztą dziecko karane klapsami reaguje później agresją w stosunku do rówieśników czy nawet rodziców, przecież to "normalne uderzyć jak coś się mu nie podoba"...

    OdpowiedzUsuń